Chwasty jednoliścienne w rzepaku ozimym mogą szybko stać się poważnym problemem w przypadku braku odpowiedniej ochrony. Na szczęście plantatorzy mają do dyspozycji szeroki wachlarz środków, które skutecznie eliminują tego rodzaju zagrożenie.
Rzepak stanowi istotny element płodozmianów zdominowanych przez zboża – nie tylko korzystnie wpływa na właściwości gleby, lecz także pozwala rolnikom ograniczyć presję trudnych do zwalczenia chwastów jednoliściennych. Jest to możliwe dzięki różnorodnym substancjom czynnym dostępnym do ochrony rzepaku, które efektywnie eliminują wiele uciążliwych gatunków traw, w tym populacje uodpornione na powszechnie stosowane w zbożach inhibitory ALS (grupa 2 HRAC). Poza tym, już samo wprowadzenie do płodozmianu gatunku dwuliściennego, jakim jest rzepak, może zakłócić cykl rozwojowy niektórych chwastów typowych dla upraw zbożowych.
Nie lekceważ chwastów jednoliściennych w rzepaku!
Samosiewy zbóż oraz perz właściwy uznaje się za największe zagrożenie pośród gatunków jednoliściennych zachwaszczających plantacje rzepaku ozimego. Miotła zbożowa, choć dominuje w uprawach zbóż, to w rzepaku odgrywa mniej znaczącą rolę. Na niektórych stanowiskach problematyczne mogą okazać się także inne gatunki z rodziny traw, takie jak np. stokłosy, życice, wiechlina roczna czy wyczyniec polny. Przyjmuje się, że progiem szkodliwości dla chwastów jednoliściennych (w tym samosiewów zbóż) jest 10-15% pokrycia gleby na plantacji rzepaku ozimego [1].
Podstawowe zagrożenie – samosiewy zbóż
Samosiewy zbóż to bardzo częsty „jednoliścienny problem” plantacji rzepaku. Zjawisko to wynika z dominacji zbóż w strukturze zasiewów oraz ich częstego wykorzystania jako przedplonu dla rzepaku. Najgroźniejsze są samosiewy żyta i jęczmienia, ze względu na szybki wzrost.
Według danych z krajowej prasy branżowej, samosiewy zbóż w ilości 20 szt./m² mogą obniżyć plon rzepaku o 3-4%. Przy zagęszczeniu 40-60 szt./m² straty sięgają około 20%, a gdy liczba samosiewów przekracza 100 szt./m², redukcja plonu może wynosić nawet blisko 50% [2].
Wyniki badań przeprowadzonych w Anglii pokazały zależność pomiędzy terminem siewu rzepaku ozimego a wpływem samosiewów jęczmienia na poziom plonowania. Okazało się, że opóźnienie siewu znacząco zwiększa podatność rzepaku na zachwaszczenie. Rzepak wysiany 26 sierpnia, przy zachwaszczeniu na poziomie 100 szt./m² samosiewów jęczmienia, wykazywał spadek plonu o 5%. Natomiast przy opóźnieniu siewu o dwa tygodnie, do 9 września, podobną redukcję plonu spowodowała już obecność zaledwie 10 szt./m² samosiewów [3].
Coraz mniejszy lecz wciąż duży problem z perzem
Jeszcze kilka dekad temu, pod koniec lat 60. i na początku lat 70. XX wieku, perz właściwy był najliczniejszym chwastem na plantacjach rzepaku ozimego [4]. Z biegiem czasu jego znaczenie stopniowo malało, co wynikało m.in. z intensyfikacji produkcji, udoskonalonej agrotechniki oraz skuteczniejszego odchwaszczania chemicznego. Mimo to, perz pozostaje do dziś istotnym problemem, szczególnie na nieco zaniedbanych plantacjach. Na intensywnie „zaperzonych” polach gatunek ten jest w stanie wytworzyć ponad 40 ton świeżej masy na hektar. Badania prowadzone w Danii wykazały, że przy zachwaszczeniu perzem na poziomie 100 pędów na metr kwadratowy, plony rzepaku jarego zmniejszały się o około 35%.
Graminicydy – czyli skutecznie rozwiązanie na chwasty jednoliścienne w rzepaku
W rzepaku do skutecznego zwalczania lub ograniczania wzrostu samosiewów zbóż, perzu, miotły zbożowej i innych chwastów jednoliściennych wykorzystuje się graminicydy – czyli herbicydy należące do grupy inhibitorów ACCazy (grupa HRAC 1). Substancje czynne, takie jak m.in. chizalofop-P-etylowy, fluazyfop-P-butylowy czy kletodym, wyróżniają się nie tylko wysoką efektywnością w niszczeniu wielu gatunków traw, lecz na ogół także elastycznym terminem stosowania. W zależności od zakresu rejestracji danego preparatu, zabieg w wielu przypadkach może być przeprowadzony jesienią lub wiosną (w ściśle określonych stadiach rozwojowych rzepaku). Kluczowe znaczenie ma również faza rozwojowa chwastów. Jak podają prof. Adamczewski i prof. Dobrzański optymalny termin oprysku dla większości działających nalistnie graminicydów, to faza od 2–3 liści do początku krzewienia dla chwastów jednorocznych oraz faza 4–8 liści dla chwastów wieloletnich [5]. Warto również pamiętać, że zbyt wczesne wykonanie zabiegu może obniżyć jego skuteczność – młode liście traw mają niewielką powierzchnię i są ustawione pionowo, co ogranicza retencję cieczy roboczej. Szczegółowe informacje na temat warunków zabiegu (m.in. termin aplikacji, dawka preparatu, zwalczane gatunki chwastów) należy jednak zawsze sprawdzić w etykiecie stosowanego środka ochrony roślin.
Oprysk na chwasty jednoliścienne w rzepaku – co zastosować zamiast graminicydu?
Niektóre substancje czynne, cenione przez plantatorów za skuteczność w zwalczaniu chwastów dwuliściennych, znajdują również zastosowanie w ochronie rzepaku przed gatunkami jednoliściennymi. W etykietach wybranych herbicydów zawierających m.in. dimetachlor, petoksamid czy metazachlor można natrafić na informacje o ich działaniu na pewne chwasty jednoliścienne (np. miotłę zbożową). Co istotne, stosowanie takich substancji czynnych może pozwolić na zniszczenie biotypów odpornych na inhibitory ALS lub inhibitory ACCazy (graminicydy), co czyni je cennym elementem strategii antyodpornościowej.
„Postępując zgodnie z integrowaną ochroną roślin w pierwszej kolejności należy wykorzystać wszystkie metody niechemiczne, a gdy te okażą się niewystarczające, wówczas można zastosować metodę chemiczną” [1].
źródła:
1. Jajor E., Strażyński P., Mrówczyński M. (red.) 2023. Metodyka Integrowanej Produkcji Rzepaku Ozimego. Instytut Ochrony Roślin – Państwowy Instytut Badawczy, Poznań 2023, 105 ss.
2. Paradowski A. 2007. Chwasty lepiej zwalczyć jesienią. s. 90-92. W: „Top Agrar Extra – Rzepak”. Wyd. 1. PWR, 134 ss.
3. Mrówczyński M., Pruszyński S. (red.) 2006. Integrowana produkcja rzepaku., Inst. Ochr. Roślin, Poznań, 84 ss.
4. Domaradzki K., Bortniak M. 2023. Zmiany w zbiorowiskach chwastów segetalnych wybranych roślin uprawnych na przestrzeni ostatnich 50 lat oraz prognozy na przyszłość. Progress in Plant Protection, 63(4): 191-204.
5. Adamczewski K., Dobrzański A. 2006. Chemiczne zwalczanie chwastów – teraźniejszość i przyszłość. Fragm. Agron. 23(4): 7–25.


