Adiuwanty do herbicydów

Chwastnica odporna na inhibitory ALS: nowe zagrożenie dla kukurydzy

Pojawienie się populacji chwastów uodpornionych na działanie herbicydów komplikuje ochronę upraw i nierzadko zmusza rolników do stosowania kosztownych rozwiązań. Zjawisko, które niegdyś było marginalne, dziś stało się jednym z największych wyzwań współczesnego rolnictwa.

Wprowadzenie w latach 40. ubiegłego wieku pierwszych syntetycznych herbicydów, takich jak 2,4-D i MCPA, stanowiło prawdziwy przełom. Rolnicy otrzymali wówczas skuteczne i stosunkowo tanie narzędzie do ochrony roślin uprawnych. Z czasem okazało się jednak, że regularne stosowanie tych samych substancji czynnych sprzyja selekcji odpornych populacji chwastów. Pierwsze takie przypadki odnotowano już w latach 50., natomiast od lat 80. skala tego problemu zaczęła gwałtownie rosnąć.

Według danych z internetowej bazy WeedScience.org, na świecie stwierdzono dotychczas 546 unikalnych przypadków odporności chwastów na herbicydy. Obejmują one 274 gatunki, w tym 156 dwuliściennych i 118 jednoliściennych. Chwasty wykształciły odporność na 168 różnych substancji czynnych oraz na 21 z 31 znanych miejsc działania herbicydów. Obecność takich biotypów odnotowano w 102 uprawach na terenie 76 krajów. Należy jednak podkreślić, że baza obejmuje wyłącznie przypadki oficjalnie zgłoszone i potwierdzone, dlatego rzeczywista skala tego zjawiska jest znacznie większa.

Zwalczanie chwastów Innvigo

Glifosat w Ameryce, inhibitory ALS w Europie

Rosnąca odporność chwastów na herbicydy to wyzwanie, z którym mierzą się także plantatorzy kukurydzy. Jak pokazują statystyki z WeedScience.org, zjawisko to szczególnie wyraźnie obserwuje się w Ameryce Północnej (przede wszystkim w USA), ale dotyczy ono także Europy – w tym ważnych producentów kukurydzy, takich jak Francja i Niemcy. O ile za oceanem w ostatnich latach częste są zgłoszenia wykrycie biotypów odpornych na glifosat, co jest bezpośrednim efektem masowej uprawy odmian kukurydzy tolerancyjnych na tę substancję, o tyle w Europie na sile przybiera odporność na inhibitory ALS, w tym na popularny nikosulfuron.

Kiedyś problem dotyczył atrazyny

Atrazyna, ceniona za wysoką skuteczność i niski koszt zabiegu, przez lata stanowiła w Polsce fundament odchwaszczania kukurydzy. Jednak jej rutynowe stosowanie miało swoją cenę – doprowadziło do wyselekcjonowania odpornych populacji chwastów, z którymi rolnicy zmagali się na wielu krajowych plantacjach w latach 90. ubiegłego wieku i na początku obecnego stulecia. Skalę tego zjawiska potwierdziły badania prowadzone przez IUNG-PIB w latach 1999–2001 w południowo-zachodniej Polsce, gdzie pod kątem odporności na herbicydy triazynowe przeanalizowano blisko 600 plantacji kukurydzy. Obecność odpornych biotypów szarłatu szorstkiego stwierdzono na 40% badanych pól, komosy białej – na 17%, natomiast chwastnicy jednostronnej – na 3%. Wraz z wycofaniem atrazyny w 2007 roku problem ten stracił na znaczeniu i przez długi czas w Polsce nie odnotowywano nowych przypadków odporności chwastów na herbicydy powszechnie stosowane w kukurydzy.

Zwalczanie chwastów Innvigo

Chwastnica jednostronna odporna na nikosulfuron i rimsulfuron

Sytuacja uległa jednak zmianie kilka lat temu, gdy w województwie wielkopolskim stwierdzono pierwszą populację chwastnicy jednostronnej wykazującą wysoki poziom odporności na nikosulfuron. W tym roku nowe dane na temat tego gatunku – zebrane w odpowiedzi na liczne sygnały od plantatorów o słabnącej skuteczności zabiegów – przedstawili naukowcy z Zakładu Herbologii IUNG-PIB we Wrocławiu podczas sesji IOR-PIB. Prowadzone przez nich doświadczenia szklarniowe jednoznacznie potwierdziły, że przebadane biotypy chwastnicy nie są zwalczane przez nikosulfuron oraz rimsulfuron. Ma to ogromne znaczenie praktyczne, ponieważ substancje czynne z grupy HRAC 2 (inhibitory ALS) należą obecnie do herbicydów bardzo często wykorzystywanych do ochrony krajowych plantacji kukurydzy.